wtorek, 14 lutego 2012

Córka burzy, Richelle Mead

Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 381
Data premiery: 6.04.2011r.
 
 Eugenie Markham jest szamanką – wypędza duchy i inne magiczne istoty ze świata śmiertelników. Poproszona o pomoc w uratowaniu młodej dziewczyny, zgadza się odbyć podróż do Zaświatu i odbić ją z rąk króla Olch – Ezona. Nie będzie to jednak takie proste. Podróż do innego świata jest bardzo niebezpieczna dla zwykłego śmiertelnika, zwłaszcza, że każdy jego mieszkaniec pragnie pozbawić ją życia - w końcu zabiła już tylu ich pobratymców. Eugenie w trakcie swojej wędrówki dowiaduje się prawdy o swoim dziedzictwie oraz poznaje znaczenie pewnej przepowiedni, w której pełni główną rolę. Z tego powodu, każdy stwór płci męskiej pragnie ją posiąść. Gdyby tego było mało, nasza bohaterka zaczyna przywiązywać się do swoich nowych sojuszników - przystojnego władcy jednego z królestw oraz pociągającego zmiennokształtnego, z którym łączy ją coś więcej niż tylko zwykła namiętność.

 Język Richelle Mead jest tak samo lekki i zabawny, jak w poprzednich stworzonych przez nią seriach. Dzięki temu, czytelnik bez problemu jest w stanie wyobrazić sobie nowe, magiczne miejsca oraz ma możliwość wzięcia udziału w niesamowitej przygodzie u boku potężnej szamanki, jej sług i masy adoratorów, którzy pragną, aby stała się brzemienna. Największą zaletą pióra autorki jest właśnie ten wszechobecny humor. Sprawia on, że lektura staje się niesamowicie przyjemna i z tego powodu, historia głównej bohaterki wciąga do ostatniej strony. 

 Każdy z bohaterów ma własne, indywidualne cechy, dlatego jedni będą w stanie zdobyć sympatię czytelnika, a drudzy wręcz przeciwnie. Ciekawą postacią jest Eugenie, która podchodzi z takim samym dystansem do życia, jak i do własnej osoby. Nieszczęśliwie samotna, udaje silną i przebojową kobietę, która nie boi się sięgnąć po nóż, pistolet czy różdżkę. Pozostali bohaterowie byli w moim odczuciu jednie tłem, dekoracją, która miała wypchnąć główną bohaterkę przed szereg. Z tego powodu, żaden z nich nie wzbudzał we mnie większych emocji. Część z nich sprawiała jedynie, że lektura stawała się irytująca, bo ile można czytać o narzucających się samcach, którzy myślą tylko o jednym.

 W powieści Richelle Mead nie brakuje erotyzmu i scen dla dorosłych, jednak w moim odczuciu były one przesadzone. Pod głównym wątkiem, jakim było uratowanie porwanej dziewczyny, ukrywał się wątek seksu, o którym autorka nie zapominała przypominać czytelnikowi na każdym kroku. Po dłuższej lekturze, zaczęło mnie to denerwować. Lubię, gdy w książce coś się dzieje, jednak w „Córce burzy”, akcja wlokła się niemiłosiernie, chociaż muszę powiedzieć, że lektura sama w sobie była całkiem przyjemna.

 „Córka burzy” jest typowym paranormalem, jednak skierowanym głównie dla starszych czytelników z powodu sporej ilości brutalnych i erotycznych scen.  Nie zabraknie tu również miłosnego trójkąta, dobrze znanego w tego typu literaturze. Autorce nie udało się jednak stworzyć rewelacyjnej powieści, która byłaby w stanie wbić czytelnika w ziemię, zszokować swoją świeżością i nieprzewidywalnością. O to, to nie. W pierwszym tomie serii o Czarnej Łabędzicy, odbiorca nie jest w stanie znaleźć niczego nowego, co mogłoby wyróżnić ją spośród tysięcy innych paranormali, dlatego jej cena jest dla mnie po prostu śmieszna. Jako nabywca, czytelnik, który ma wydać prawie 36 złotych na książkę, oczekuję, aby jej wnętrze było w jakiś sposób adekwatne do podanej ceny. Nie chcę otrzymywać przeciętnej i przewidywalnej książki, a właśnie taką pozycją jest „Córka burzy” – szału nie robi.
Moja ocena: 3-/6

29 komentarzy:

  1. Porwanie przez Króla Olch.. Goethe po raz wtóry powraca widzę do literatury, ach ten romantyzm :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam w planach, ale chyba się jeszcze zastanowię nad tą pozcją, zwłaszcza, z nie ma jej w mojej bibliotece :/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Akademia Wampirów bardzo mi się podobała, a po tę pozycję chociażby za samo nazwisko autorki chciałam sięgnąć. W sumie chcę nadal, ale już nie tak bardzo jak niegdyś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluję na ta książkę i jakos nigdzie na nią nie mogę trafić.Pozostaje kupno.
    Pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przeczytam, bo odstraszają mnie do siebie takie książki... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej książka nie dla mnie, chociaż recka ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Panna_Nikt - Skoro nie szkoda obie pieniędzy na taką powieść, to z chęcią zapoznam się z Twoim wrażeniami po jej przeczytaniu.

    Karolka - nie dziwię się. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż... myślałam, że będzie lepsza. Na chwilę obecną rezygnuję, bo i tak mam sporo do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  9. Słabo? Szkoda. Lubię tą autorkę. Córkę burzy może kiedys przeczytam, ale skoro to nic fantastycznego, to nie będę się spieszyć

    OdpowiedzUsuń
  10. Niewysoka ocena raczej mnie zniechęca, ale też oszczędza czasu:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio natknęłam się na nią na wyprzedaży, jednak dobrze że nie wzięłam, widać że nawet za w miarę niską cenę się nie opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że taka słaba ocena...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze przyznać, że nie czytałam żadnej książki tej autorki, moja intuicja - która też bywa zawodna ;) - każde mi trzymać się od jej prac z daleka. Nie czuję bluesa i nie na razie nie zamierzam iść pod prąd, tym bardziej, że i Tobie nie do końca przypadła do gustu ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Króla Olch znam z wiersza Goethego i to naprawde fascynująca postać :) mimo wszystko książka jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. miqaisonfire - tak naprawdę wiele nie stracisz.

    bsz - król Olch wykreowany przez Richelle Mead przy postaci z wiersza Goethego nie stał. Nie udało się autorce stworzyć jak interesującej postaci.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż... miłośniczką gatunku nie jestem a twoja niska ocena też swoje robi, tak więc odpuszczę ją sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Akademia wampirów" bardzo mi się podobała, ale po tą książkę raczej nie sięgnę, skoro to taki typowy paranormal

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka wydaje się ciekawa i z miłą chęcią ją bliżej poznam.
    Ps. Ale u ciebie ślicznie jest. Szablon przecudny.

    OdpowiedzUsuń
  19. To jedna z moich ulubionych autorek. I o dziwo ze wszystkich jej serii "Córka burzy" tom pierwszy spodobał mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Elen - ja miałam okazję jedynie zapoznać się z dwoma częściami serii o Sukubie. "Akademii Wampirów" nie czytałam, ale może i po niego kiedyś sięgnę.

    cyrysia - bardzo dziękuję! :))

    Scarlett - właśnie w takich momentach, słuszne okazuje się stwierdzenie, że każdy ma inny gust i na każdym inne wywiera wrażenie dana książka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Od kilkunastu dni leży u mnie na półce, więc mam nadzieję, że jednak mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba nie do końca moje klimaty ale recenzja dobra

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię książek paranormalnych od tego wydawnictwa. Mam wrażenie, że wydadzą wszystko byle by było.;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiarella - w takim wypadku będę czekać na napisaną przez Ciebie recenzję. Jestem ciekawa, czy odbierzesz tę książkę tak samo jak ja. ;)

    Heyday - ja z kolei mam wrażenie, że każda wydana przez nich książka jest taka sama, opiera się na tych samych schematach itp.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio kupiłam kilka książek Amber po niższej cenie. Ciekawa jestem jak mi się spodobają. Córki burzy na razie nie będę szukać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Generalnie nie czytuję tego typu książek, ale ostatnio coraz częściej zdarza mi się po takowe sięgać. Może i dałabym nawet "Córce burzy" szansę, ale Twoja ocena skutecznie mnie zniechęca. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już jakiś czas mam w planach przeczytanie tej książki, jednak po przeczytaniu Twojej recenzji, odłożę ją jeszcze w czasie ;)
    Mam chyba lepsze pozycje do przeczytania, chociaż przyznam, że zaskoczyło mnie Toje zdanie o tej książce i o samej autorce, która jak wiemy słynie ze swojego niepowtarzalnego stylu. Tak wiec z jednej strony mam ochotę odłożyć książkę na później,a z drugiej jestem ciekawa tego jak Mead napisała ją ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. To pierwsza książka autorki, którą czytałam, i skutecznie mnie zniechęciła do sięgania po inne pozycje (nawet podobno rewelacyjną Akademię Wampirów)

    OdpowiedzUsuń
  29. Elektryzująca okładka ;D
    A co do zawartości ksiązki, to chyba nie dla mnie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://mylittlelibrary-gumciobook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest tu mile widziany. Podziel się ze mną i innymi czytelnikami swoimi przemyśleniami, opiniami czy nawet krytyką.

Blogger Template by Clairvo